Od Maurów do Chrześcijan
Maurowie dość późno przybyli na Baleary i stosunkowo wcześnie z nich odeszli. Cały okres islamskiego panowania na Majorce i Ibizie trwał niewiele ponad 300 lat: trochę dłużej niż na Sycylii i ponad połowę krócej niż w Granadzie, na stałym lądzie Hiszpanii. Prowadzone niedawno badania średniowiecznych szlaków morskich na Morzu Śródziemnym ułatwiają zrozumienie, dlaczego tak się stało. Układ prądów morskich i wiatrów sprawiał, że w opoce galer i kog wyspy były przeważnie atakowane z północy lub zachodu. Chociaż statki z Balearów musiały pływać w stronę Afryki, to sezon żeglugowy dla przybyszów z południa był krótki, a rejsy bywały bardzo trudne. Bez względu na wyznanie rządzących elit, wyspy były szczególnie atrakcyjne dla osadników z krajów orientu. Na Majorce wpływową część populacji stanowili Maurowie i Żydzi, którzy mieli wpływ na kształt najważniejszych wydarzeń w historii archipelagu. Okres poromański jest w dziejach Balearów-prawdziwym "wiekiem ciemności". Choć chrześcijaństwo zakorzeniło się tu na dobre za czasów rzymskiej okupacji, Wandalowie prześladowali ortodoksyjnych wyspiarzy i niszczyli ich kościoły (przetrwało również niewiele budowli rzymskich). Chrześcijaństwo odrodziło się dopiero po 534 r. n.e.. kiedy wyspy podbili Bizantyjczycy. Wtedy też nastały czasy względnego spokoju i zamożności. Justynian rządził Balearami jako częścią prowincji o nazwie Sardynia. Były one jednak zbyt odległe od Konstantynopola, żeby mogły stać się użyteczne dla imperium. Pod koniec VII w., kiedy Bizancjum zaczęło zagrażać niebezpieczeństwo od wschodu, zwyczajnie je opuszczono. Początkowo mieszkańcy byli w stanie odpierać ataki mauretańskich najeźdźców z Półwyspu Iberyjskiego. Zwrócenie się w 798 r. do Karola Wielkiego z prośbą o ochronę przed mauretańskimi piratami dowodzi, że przeważały tam wpływy chrześcijańskie.